Chwali sie jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaka sekretarke zatrudnilem? Zrobila mi porzadek w biurze, o
wszystkim pamieta, a w lozku jest lepsza od mojej zony!
Minal pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, zeby firma
chodzila jak w zegarku. Mowi do kolegi:
- Stary. Pozycz mi tej swojej sekretarki ma miesiac.
- No problem, mowi tamten.
Po miesiacu spotykaja sie.
- I jak?.- Miales racje. Przypilnowala wszystkiego. No, moze w jednym sie
pomyliles:
- W lozku nie jest lepsza od twojej zony.
Spotyka sie dwoch kumpli w barze. Jeden do drugiego mowi:
- Wiesz, chyba moja zona nie zyje.
- Dlaczego tak sadzisz? - odpowiada mu ten drugi.
- Bo seks to jak zwykle, tylko prania ciagle przybywa.
Stoi wkurzony na maksa facet w lazience i wyrywa sobie garsciami wlosy
lonowe, rzucajac nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do lazienki zona:
- Kochanie, co ty robisz?!!
Maz na to:
- Nie chce ch.. stac, to nie bedzie lezal na miekkim!
Trzej Polacy wrocili z Ameryki po kilku miesiacach pracy. Przed spotkaniem z
zonami postanowili isc do lekarza przebadac sie, bo to nigdy nie wiadomo co
czlowiek zlapie na obczyxnie. Wszedl pierwszy. Nie ma go pol godziny, w
koncu wychodzi zalamany.
- No i co lekarz powiedzial? - pytaja koledzy.
- AIDS!
Wchodzi drugi, znowu go dlugo nie ma. Wychodzi zalamany.
- No i co?
- AIDS!
Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze dluzej. Nagle wybiega uradowany:
- Kila! Kileczka! Kilunia!!
Wraca maz z pracy do domu, otwiera mu zonka (typ blondynki), podaje kapcie,
obiad, potem piwko i gazetka, wlacza telewizor z ulubionym kanalem sportowym
i nic nie mowiac wychodzi do kuchni (do swoich kobiecych, domowych
obowiazkow). I tak jest co dzien od slubu.
Jednak tego dnia zona przerywa swoje czynnosci, wpada do pokoju i pyta:
- Kochanie powiedz mi co to jest "konsternacja".
Maz leniwie skladajac gazete z lekkim wkurzeniem, ze mu sie przerywa,
odpowiada:
- Widzisz kochanie, gdybys to ty wrocila wczesniej do domu po pracy, a ja tu
z inna kobieta..., to u ciebie wlasnie wtedy wystapila by konsternacja.
- Aha.... i wrocila do swoich czynnosci.
Jednak po dziesieciu minutach wpada ponownie i pyta:
- To znaczy, ze gdybys Ty wrocil wczesniej do domu, a ja tu z innym
mezczyzna...?
- Nie, nie, nie kochanie! Ty nie myl kurestwa z konsternacja!!
Mala amerykanska dziewczynka przychodzi rano do kuchni i widzi polnagiego
mezczyzne, ktory grzebie sie w lodowce.
Dziewczynka: Czy pan jest naszym nowym babysitter?
Mezczyzna: Nie. Ja jestem nowym motherfucker.
Barman podchodzi do faceta ktory juz od 5 godzin ciagle powtarza: "tego sie
nie da wytlumaczyc" (przy piwie) i pyta sie goscia:
- Czego sie nie da wytlumaczyc?
- No to sluchaj pan. Dzisiaj wieczorem podchodze do swojej Mucki ja doic,
stawiam krzeselko, siadam, a ona mnie pach kopytem, pach kopytem. No to
wzialem peta, spetalem, siadam, a ona mnie pach ogonem, pach ogonem. Co
robic, peta nie ma, ale pasek od spodni jest i na gorze rura od dojarki? No
wiec przywiazalem ogon do rury na gorze, a tu moja Manka wchodzi!! Tego sie
nie da wytlumaczyc!!!
Poczatek formularza
Poxny wieczor. Facet odprowadza kobiete do domu i pod klatka opiera sie
wygodnie jak macho i mowi:
- Zrob mi na koniec laske.
Kobieta:
- No, co ty, daj spokoj!
- No zrob mi prosze!
- Ale przestan - tak tutaj - bez sensu!
- No dalej, zrob!
I tak przekomarzaja sie dobre dwadziescia minut. Nagle z klatki wychodzi
zaspany ojciec z mlodsza siostre tej kobiety i mowi:
- Ty! mu zrob ta laske... albo siostra zrobi panu laske.. albo ja zrobie ci
laske gosciu... tylko wex ta reke z domofonu!!!
Dol formularza
W szkole pani pyta dzieci co robili w wakacje, doszla do Jasia:
- A Ty Jasiu co robiles w wakacje?
- Nie Jasiu tylko John!
No wiec co robiles w wakacje John?
- Ja lezalem na werandzie, jadlem sniadanie, znowu lezalem na werandzie,
jadlem obiad, lezalem na werandzie, jadlem kolacje, lezalem na werandzie...
- Ale to musialo byc strasznie nudne? No dobrze, a Ty Malgosiu, co robilas w
wakacje?
- Nie Malgosia, tylko Weranda...
Jaka jest roznica miedzy punktem G a pubem?
- Wiekszosc facetow wie jak znalexc pub.
Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzyl go Pan Bog, na glowie kapelusz, w
reku teczka. Kierownik krzyczy:
- Czyscie Kowalski zwariowali, nago do pracy?!
Kowalski:
- Panie Kierowniku, bo to bylo tak: bylem na balandze u mojej znajomej. W
pewnym momencie gasnie swiatlo i slychac haslo - krawaty na zyrandol.
Swiatlo sie zapala, wszystkie krawaty na zyrandolu. Gasnie swiatlo, haslo -
Panie do naga. Zapala sie, wszystkie Panie nago. Znowu gasnie swiatlo,
haslo - Panowie do naga. Zapala sie - Panowie nago. Gasnie po raz kolejny,
haslo - Panowie do roboty...
No to zlapalem teczke i kapelusz i przybieglem.
Trzech facetow rozmawia o tym, jakie pochwy maja ich zony. Porownuja je do
miast. Pierwszy mowi, ze jego zona ma jak Paryz. Dlatego, ze taka jest
wspaniala, tetniaca zyciem. Drugi mowi, ze jak Londyn. Zawsze taka mokra,
troszke tajemnicza. A trzeci, ze jego zony jest jak... Bydgoszcz!
- Dlaczego?! Pytaja tamci. A on na to:
- Dziura... po prostu dziura!
Przyjechala z Ameryki kobitka do Francji i postanowila zabawic sie na
calego. Wsiada do taxi i pyta goscia, gdzie jest najbardziej rozrywkowy
lokal. Faceta mowi, ze chetnie ja do takiego zabierze. Kobitka pyta, czy na
pewno lokal jest najlepszy. Taksiarz odpowiada ze wszystkie paryzanki tam
jezdza. W lokalu nic ciekawego bar, scena pare koslawych stolikow, ale w
cholere kobiet. Wszystkie siedza sacza drinki i na cos czekaja. Po paru
godzinach kobitka znudzona jak diabli stwierdza ze wychodzi; ale w tym
momencie wychodzi na scene prezenter i zapowiada numer ktory wykona Pepee.
Wszystkie babki w klubie zrywaja sie na rowne nogi i leca pod scene.
Zaciekawiona kobitka tez tam podchodzi; na scene wychodzi facio chudy, z
podkrazonymi oczami z krzeselkiem w reku; rozlegaja sie oklaski i w ogole
jest glosno. Kobitka patrzy ponuro. Facio stawia krzeselko, wyciaga z
kieszeni orzech wloski i kladzie go na krzesle, nastepnie wyciaga ze spodni
fiuta; przymierza sie nim do orzecha i wali w niego cisem karate. Orzech
rozpryskuje sie na drobne kawalki kobita jest zafascynowana. Wraca do domu i
opowiada o tym wszystkim znajomym.
Po 30 latach postanawia jeszcze raz ujrzec tego typu numer. Jedzie do
Francji, do klubu i czeka. Wychodzi prezenter i zapowiada Pepee. Kobitka
zdziwiona, jak to, przeciez to chyba nie ten sam facio, bylby juz strasznie
stary. Czeka i widzi tego samego goscia to samo krzeslo, tylko w drugim reku
orzech kokosowy. Kobitka w szoku. Pepee robi ten sam numer z kokosem i idzie
za kulisy. Kobitka nie wytrzymuje, kupuje kwiaty, flache i leci za kulisy.
Spotyka sie z Pepee i pyta:
- Jak pan to zrobil, 30 lat temu bylam i pan rozbijal orzechy wloskie, a
teraz kokos?!! Ile to lat pan trenowal i jak pan to robi?!!! Pytan nie bylo
konca.
Na to Pepee odpowiada:
- Kochana, to juz nie te oczy...
Dwoch starszych panow:
- Wiesz kiedys to kutas stal mi tak, ze nie moglem go dwoma rekami od pepka
odciagnac. A dzisiaj to te rece jakies takie slabe...
Informatyk poznal nowa dziewczyne. Zaprosil do siebie na chwile relaksu.
Jednak w momencie najwyzszego uniesienia panienka okazala sie epileptyczka.
Dostala ataku padaczki. Zdezorientowany informatyk dzwoni na pogotowie:
- Przyjezdzajcie szybko. Przyjaciolce zawiesil sie orgazm!!
Po powrocie z wojny w Zatoce Perskiej dziennikarz pyta na lotnisku
spadochroniarza:
- Co bedzie pierwsza rzecza jaka uczyni pan po powrocie do domu?
- No wie pan... Nie widzialem zony 6 m-cy... No rozumie pan...
- No dobrze. Co bedzie druga rzecza po powrocie do domu
- Zdejme spadochron...
Poludnie, czyli czas gdy wszyscy porzadni mezowie sa w pracy... Dziesiate
pietro, czyli bardzo niebezpieczny balkon... W lozku panienka korzystajac z
nieobecnosci malzonka flirtuje z Szybkim Lopezem. Wtem ktos puka do drzwi!
Szybki Lopez ubiera kurtke,
spodnie, czapke i sruuuuuuu... przez okno. Kobitka szybko wstaje z lozka,
narzuca szybko szlafrok, podbiega do
drzwi i wprawnym
ruchem reki je otwiera:
- To ja, Szybki Lopez. Zapomnialem butow...
Wieczorem na lawce w parku siedzi chlopak z dziewczyna. Chlopak namietnie
obmacuje jej plecy. Wreszcie dziewczyna sie pyta:
- Co robisz?
- Szukam piersi.
- Piersi sa z przodu.
- Tam juz szukalem...
Jasiek przed slubem bardzo prosil swoja Hanusie, zeby mu sie oddala przed
slubem.
- Jasiu, nie oddam ci sie, bo chce byc do slubu czysta jak lilia..., a poza
tym to po rypaniu zawsze mnie glowa boli...
Rozpoczeto produkcje VIAGRY LIGHT - nie stawia, ale ladnie uklada w
spodniach.
Facet podczas podrozy samochodem poczul, ze chce mu sie siu-siu. Przy drodze
nie bylo zadnego parkingu i po dluzszym czasie gdy nacisk na scianki
pecherza sie zwiekszal postanowil zatrzymac sie przy drodze. Tak zrobil,
wyszedl z samochodu i poszedl do lasu. Rozpial rozporek i z ulga zaczal
siusiac. Po kilku chwilach mowi do swojego penisa "No widzisz kiedy ty
chcesz to ja zawsze staje".
Jakie sa pierwsze objawy AIDS?
- Bol w odbycie i goracy oddech na plecach.
Dwoch zawianych facetow idzie ulica. Nagle jeden z nich pyta sie tego
drugiego:
- Ty, a wlasciwie to gdzie ty mieszkasz?
Drugi odpowiada: Widzisz tamten blok pomalowany na brazowo?
- Tak.
- A widzisz tam na piatym pietrze, co sie pali swiatlo?
- Tak.
- To jest moje mieszkanie. A widzisz ta blondyne tam na balkonie? Ta z duzym
cycem?
- Tak.
- To moja zona. Widzisz tego faceta, co ja od tylu bierze?
- Tak.
- To ja.
Czym sie rozni wibrator od szefa?
- Szef to prawdziwy ch..!
Rozmowa dwoch homoseksualistow:
- Ty, sluchaj - jestes gejem?
- Jestem.
- A masz garnitur od Armaniego?
- Nie mam...
- A masz chociaz buty od Gucciego?
- Tez nie mam...
- To ty zwykly pedal jestes!
Czym sie rozni nauczyciel od nauczycielki?
- Nauczyciel drapie sie po dzwonku, a nauczycielka po przerwie.
Dlaczego warto kochac sie z zezowata kobieta na lonie natury?
- ??????
- Bo przynajmniej ubrania przypilnuje.
Zona w lozku z kochankiem, wpada maz, straszna awantura, wyrzuca ja z domu,
rozwod, tragedia. Ona przyszla do kosciola, modli sie:
- Panie Boze, jakbys mogl cofnac czas, zeby to sie nie zdarzylo, to zrobie
co zechcesz...
- Dobrze - odpowiada gromki bas z wysokosci sufitu - ale musisz o czyms
pamietac. Zginiesz na morzu!!!
- Dobrze Panie Boze, zgadzam sie na te warunki...
PYK! Czas sie cofnal, ona znow w lozku z kochankiem: szybko go wyrzucila z
domu, wrocil maz, wszystko bylo Ok, byli bardzo szczesliwi. Za jakies piec
lat zona dostaje maila, ze wygrala wycieczke dookola swiata statkiem
pasazerskim. Pamietajac o przestrodze ("zginiesz na morzu") zadzwonila do
firmy turystycznej, ze musi niestety zrezygnowac, poniewaz wisi nad nia
fatum. Na to czlowiek z powyzszej firmy tlumaczy jej, ze sa szalupy
ratunkowe, helikoptery, ze w ogole ten statek jest taki, ze przy nim titanic
to pikus. No to kobieta w koncu dala sie przekonac i poplynela. Oczywiscie
gdy byli na pelnym morzu rozpetala sie burza i statek zaczal tonac. Kobieta,
zobaczywszy ze jest w beznadziejnej sytuacji, wznosi modly:
- Boze, zgadzam sie za ja powinnam zginac na morzu, taka byla miedzy nami
umowa, ale po co ginie wraz ze mna pare tysiecy ludzi???
Gromki bas z nieba odpowiada:
- Ja was, piec lat zbieralem!!!
Tfu..,tfu.., znowu na piachu siedzialas?!
Pewnego dnia spotyka mis zajaczka, ktory ma na uszach prezerwatywy.
- Te, zajac, co jest grane, po co ci te prezerwatywy na uszach?!
- Bo jestem smutny, mam kiepski humor i w ogole...
- No dobra ale po co Ci te prezerwatywy na uszach?!!!
- Bo podkreslaja moj ch..owy nastroj.
Pewnego dnia zajaczej zlowil zlota rybke. Rybka, jak to zlote rybki maja w
zwyczaju rzekla:
- Zajaczku wypusc mnie to spelnie trzy twoje zyczenia!
- Dobrze - odpowiada zajaczek - wypuszcze cie ale, jak spelnisz trzy
pierwsze zyczenia misia, ktore wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajaczku! Chcesz oddac swoje zyczenia misiowi?!!! Rybka nie
kryla zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie slowo - stanowczo rzekl zajaczek.
- Zgoda! Odrzekla zlota rybka.
Jakis czas poxniej mis budzi sie ze snu zimowego, przeciaga sie leniwie i
mruczy zaspanym glosem: Sto ch..ow w dupe i kotwica w plecy, byle byla ladna
pogoda!
Perfekcyjny dzien dla kobiety:
8:15 jestes budzona pocalunkami i pieszczotami
8:30 wazysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej
8:45 sniadanie w lozku - sok ze swiezych owocow i croissanty
9:10 rozpakowujesz prezenty, np. drogie klejnoty wybrane przez uwaznego
partnera
9:15 goraca kapiel z olejkami pachnacymi
10:00 lekki workout w fintess-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym,
osobistym trenerem
10:30 manicure, pielegnacja twarzy, mycie wlosow, odzywka do wlosow
12:00 widzisz ex-zone, twojego partnera i stwierdzasz, ze przytyla 7 kg
13:00 zakupy z przyjaciolmi, karta kredytowa bez limitu
15:00 drzemka popoludniowa
16:00 3 tuziny roz zostaja dostarczone z karteczka od tajemniczego
wielbiciela
16:15 lekki workout w fitness-clubie, potem masaz, mily, przystojny
masazysta stwierdza, ze rzadko masowal takie perfekcyjne cialo
17:30 przymierzasz outfit z designer-clothes i przed duzym lustrem robisz
maly pokaz mody dla siebie samej
19:30 kolacja przy swiecach dla 2 osob, nastepnie tance i duzo komplementow
22:00 goraca kapiel (sama)
22:50 zostajesz zaniesiona do lozka, swieza, wykrochmalona posciel
23:00 czule pieszczoty
23:15 zasypiasz w silnych ramionach
Perfekcyjny dzien dla mezczyzny:
6:00 budzik dzwoni
6:15 ktos ci robi loda
6:30 wielka, zadowalajaca kupa poranna, przy tym czytasz dzial sportowy w
gazecie
7:00 sniadanie: stek, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane przez naga
gosposie
7:30 limuzyna podjezdza
7:45 pare szklaneczek whisky w drodze na lotnisko
9:15 lot prywatnym odrzutowcem
9:30 limuzyna z szoferem zawozi cie do klubu golfowego, po drodze ktos ci
robi loda
9:45 gra w golfa
11:45 lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon
12:15 ktos ci robi loda
12:30 gra w golfa
14:15 limuzyna z powrotem na lotnisko (pare szklaneczek whisky)
14:30 lot do Monte Carlo
15:30 popoludniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podrozy plci
zenskiej sa nago
17:00 lot do domu, masaz calego ciala przez Anne Kournikowa
18:45 kupa, prysznic, golenie
19:00 ogladasz wiadomosci w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana i
hardcore-pornosy zalegalizowane
19:30 kolacja: rak na przystawke, Dom Perignon (1953), wielki stek, na deser
lody serwowane na nagich piersiach
21:00 Napoleon Cognac, Cohuna, ogladasz sport w TV na szeroko panoramicznym
duzym odbiorniku, Niemcy pokonuja Holandie11:0 (od tlum. wstaw wedlug
preferencji np. Wisla Krakow - Legia 11:0, albo Widzew - Bayern 11:0)
21:30 sex z trzema kobietami, wszystkie wykazuja sklonnosci do nimfomanii
23:00 masaz i kapiel w whirlpoolu, do tego pizza i duze jasne
23:30 ktos ci robi loda "na dobranoc"
23:45 lezysz sam w lozku
23:50 12-sekudnowy pierd, ktorego ton zmienia sie 4 razy i ktory zmusza psa
do opuszczenia pokoju
Przychodzi Mietek do lekarza, rozpina rozporek, wyjmuje fiuta i kladzie go
na biurku. Zdziwiony lekarz pyta:
- I co z nim nie tak? Czy jest za maly?
- Nie, nie jest za maly.
- Czy jest za duzy?
- Nie, nie jest za duzy.
- A moze pana boli?
- Nie, nie boli mnie.
- To co z nim jest?
- Fajny co???
Czym rozni sie blondynka od dubeltowki?
- Niczym, bo obydwie zgina sie w pol i pakuje od tylu.
Po czym poznasz ze zakonnica jest w majtkach lub nie?
- Po lupiezu na butach.
Przyszedl facet do burdelu
- Dzien dobry, chcialbym zamowic sobie panienke.
- Prosze, tu jest cennik - mowi burdelmama.
- Ale ja nie mam tyle pieniedzy...
- Niech pan pokaze ile ma.
- ...
- Uuuu, za ta forse to zadnej panienki pan nie dostanie, jedynie moze byc
pan Marian
- No jak ma byc to niech bedzie - odparl facet.
Zeszli do kotlowni, do palacza Mariana
- Panie Marianie, klient do pana!
Pan Marian odstawil wiadro z weglem, szufle, zdjal spodnie i wypial sie w
strone klienta. Klient spojrzal z niesmakiem na brudnego tlustego i
zarosnietego Mariana, probuje sie do niego dobrac, ale nie bardzo wie jak.
Mowi wiec:
- Ty, moze bys mi pomogl?
Na co Marian odwrocil glowe, wyplul papierosa, zatrzepotal rzesami i
powiedzial ochryplym basem:
- KOCHAM CIE...
Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami", facet budzi sie nad ranem w obcym
lozku. Obok niego spi, paskudnie chrapiac, obrzydliwe, grube babsko. Facet
ostroznie podnosi koldre i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwia...
Rad, nierad, facet wstaje i wlecze sie do lazienki. Zapala swiatlo, staje
przed lustrem i z przerazeniem dostrzega wystajacy mu z ust, zaklinowany
miedzy zebami sznureczek. "O Boze", mamroce facet niewyraxnie, "zechciej
tylko sprawic, zeby to byla herbata ekspresowa!"
Jasio podejrzal, jak jego dziadek "zalatwial sie" za stodola. Po chwili
pyta:
- Dziadku, co to bylo takiego, co ci z rozporka zwisalo?
Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedziec, wiec mowi:
- To byl slimak.
- Tak tez myslalem - mowi Jasio - bo to do ch... nie bylo podobne!
Jechal facet samochodem, a ze samochod dobry, szybki to sobie nie zalowal.
Mimo, ze mokro, slisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h...
220brkm/h...250 km/h..., az tu nagle zakret, za zakretem furmanka. Nic sie
nie dalo zrobic, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie lataja
w powietrzu, woxnicy urwalo nogi. Zatrzymal sie facet po tych kilkuset
metrach, i patrzy, o k... ,ale jatka. Nic to mysli, jatka nie jatka, moze
ktos przezyl i trzeba mu pomoc. Podchodzi blizej, a tam konie z bebechami na
wierzchu, ledwo dychaja. Jakos trzeba by je dobic, co sie ma gadzina meczyc.
Zlapal za siekiere, ktora wypadla z furmanki i do jednego konia, do
drugiego... pozarabywal na smierc. Stoi i rozglada sie, co dalej, zauwazyl
woxnice. Woxnica na to, podciagajac koc i przykrywajac urwane nogi:
- Panie! Nawet mnie ku*** nie drasnelo!!!
W klasztorze nagle otwieraja sie drzwi i z rozpedem do srodka wpada mloda
zakonnica.
Biegnie prosto do matki przelozonej:
- Matko przelozona, matko przelozona, zgwalcili mnie, co robic?
- Zjesc cytryne - odpowiada matka przelozona
- Pomoze???
- Pomoze, nie pomoze... ale przynajmniej ten blogostan z twarzy zniknie.
Jasio przychodzi do domu po szkole i skarzy sie mamie:
- Pan policjant, co stoi na rogu, powiedzial, ze mi nogi z dupy powyrywa!
- To jest niemozliwe - mowi mama. Policjanci sa po to by cie chronic. Pokaz
mi go to wyjasnimy sprawe.
Ida na rog, policjant stoi.
Mama pokazuje na Jasia:
- Czy to prawda, ze grozil pan mojemu synowi, ze mu Pan powyrywa nogi z
dupy?!
- Pani! Zabierz pani stad tego gnoja, bo mu nogi z dupy powyrywam! Juz
czwarty dzien z rzedu przyprowadza mi swoja suczke jamniczke i chce, zebym
ja pokryl, bo marzy o tym, by miec psa policyjnego!!!
Jak dlugo nalezy patrzec na tesciowa jednym okiem?
-Tak dlugo az sie muszka ze szczerbinka zgra.
W trakcie egzaminu jeden ze studentow poprosil o otwarcie okna. Profesor
stwierdzil:
- Okno mozna otworzyc, orlow tu nie ma, nie wyfruna.
Po egzaminie, gdy juz wszyscy wychodzili, ten sam student spytal:
- Ooo!? Pan profesor tez drzwiami?
Zamkneli goscia do wiezienia na 20 lat, siedzial sam w celi, nie mial co
robic, ale po latach zlapal mrowke. Wyuczyl ja tanczyc, spiewac, robic
fikolki, zrobil jej maly parasolik i ubranko. Cwiczyl ja i cwiczyl,
poswiecal jej caly czas. W koncu wyszedl na wolnosc i zabral mrowke ze
soba. Nie wiedzial co z soba zrobic wiec poszedl do dobrej restauracji cos
wreszcie porzadnie zjesc. Ale nie mial pieniedzy. Podchodzi kelner:
- Slucham pana?
- Prosze pana, chcialbym zjesc cos naprawde super, ale nie mam pieniedzy...
- Och, bardzo mi przykro...
- Ale zrobmy tak: da mi pan dobry obiad, a ja pana w zamian czyms zadziwie.
Zaloze sie, ze tego pan jeszcze nie widzial!
- No, niech bedzie. Co to takiego?
- Prosze pana, niech pan popatrzy, tu na stole jest mrowka...
Kelner sciera mrowke serweta mowiac:
- O, najmocniej przepraszam...
Dwoch facetow po dlugiej nocy spedzonej w barze nad ranem wsiada do
samochodu. Po kilku minutach w okno pasazera stuka stary mezczyzna.
- Zobacz, w oknie jest duch! - krzyczy pasazer.
Kierowca dodaje gazu, ale twarz nie znika. Przerazony pasazer otwiera okno i
pyta:
- Czego chcesz?
- Macie moze papierosy? - pyta stary mezczyzna.
Pasazer rzuca przez okno paczke i krzyczy do kierowcy zamykajac ze strachem
okno:
- Przyspiesz!
Kilka minut poxniej uspokojeni zaczynaja smiac sie i zartowac z poprzedniego
strachu. Nagle w oknie znow pojawia sie ta sama twarz.
- To znowu on! - krzyczy pasazer. Otwiera okno i drzac ze strachu pyta:
- Tak?
- Macie ognia? - dopytuje sie stary mezczyzna.
Pasazer wyrzuca zapalniczke przez okno i krzyczy:
- Przyspiesz jeszcze!
Kierowca wciska gaz do podlogi, straszliwa twarz znika z okna. Pasazer z
kierowca powoli dochodza do siebie po spotkaniu z duchem, kiedy w oknie
znowu pojawia sie postac tego samego starego mezczyzny. Przerazony pasazer
otwiera okno i pyta:
- Co znowu?
- Moze pomoc wam wyjechac z tego blota?
Rozmawiaja dwa slepe konie:
- Bedziesz startowac jutro w Wielkiej Pardubickiej?
- Nie widze zadnych przeszkod...
Facet w cyrku wychodzi na arene z krokodylem. Staje na srodku i kopie
krokodyla w dupe. Krokodyl rozdziawil paszcze, a facet rozpina rozporek,
wyciaga fiuta i kladzie krokodylowi na zeby. Potem bierze deske i napierdala
krokodyla po glowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bolu lzawia. Po pieciu
minutach napierdalanki wyciaga fiuta, krokodyl zamyka paszcze, a facet
podchodzi do publiki i pyta:
- Prosze panstwa, kto z Panstwa chce sprobowac tego samego; gwarantuje
pelnie
bezpieczenstwa; bez obaw - nic nikomu sie ni stanie!
W cyrku cisza, przez dluzszy czas nikt sie nie zglasza, po chwili z
trzeciego rzedu podnosi sie stara babcia i mowi:
- Ja tam moze bym sprobowala, tylko zeby pan mnie ta deska po glowie tak nie
walil...
Stoja dwie blondynki na balkonie i jedna mowi do drugiej:
- Patrz, moj Franek wraca do domu z bukietem roz. Bede musiala dac mu dupy.
- A co, nie macie wazonow?...
Gdybysmy przed baranem postawili wiadra: z woda i z alkoholem, to czego sie
napije baran? - pyta prelegent usilujacy roznymi przykladami przekonac
sluchaczy, ze picie alkoholu jest szkodliwe.
- Wody! - odkrzykuja sluchacze.
- Tak! A dlaczego?!
- Bo baran!