OBIADY.RAWA-MAZ.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 5:50 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 1 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2009-04-04 01:11:19
Online
Registered User

Joined: 2009-04-04 01:11:19
Express Bydgoski - Ludzie mowia: Lechu, nie
klam
     [image: Zlec Ogloszenie drobne]
*Zlec Ogloszenie*
 [image: Ogloszenia drobne]
Ogloszenia
 
Blogi
 [image: Katalog reklamowy firm]
Katalog
 [image: Forum]
Forum
 [image: Galeria]
Galeria
 [image: Zaloguj]
Zaloguj
 [image: Express Bydgoski]
    Szukaj w Internecie
Szukaj w artykulach
 Piatek, 3 Kwietnia 2009
 Express Bydgoski  wiadomosci
   - Region
   - Sport
   - Wydarzenia
   - Kraj
   - Swiat
   - Pieniadze
   - Komentarz
   - Rozmowa
   - Fotoreportaz
   - Wiecej tagow
 wydania
   - Bydgoszcz
   - Inowroclaw
   - Naklo
   - Swiecie
   - Znin
 zobacz
   - [image: Nowosci]
   - [image: Ino-Online]
   - [image: Euro 2012]
[image: ycie w
Irlandii]
 Losowe tagi
   - Jaselka
   - Dragacz
   - Brodnica
   - Zdrowie
   - Instrumenty
   - NATO
   - Zguba
   - Przestepczosc
   - Oswiadczenia
majatkowe
   - Obywatelstwo
   - Delecta
   - Leki
   - Poszukiwania
   - ZAiKS
   - Odejscie
   - Ekologia
   - Poscig
   - Piechcin
   - Niemcy
   - Bielice
   - Ziola
   - Podwyzki
   - Piwo
   - Odszkodowania
   - Brusy
   - Odznaczenia
   - Place
   - Lyzwiarstwo
figurowe
   - Formula 1
   - Mandaty
   - Barcin
   - Egzaminy
   - Pomylka
   - Mieso
   - Tragedia w kopalni
„Halemba”
  [image: RSS dla
Magazyn]
Magazyn
   - W kuble konca kryzysu nie widac
(0)
   - Tropia do grobowej deski
(0)
   - Ludzie mowia: Lechu, nie klam
   - Na Hawaje? Tylko z ludxmi z zelaza
(0)
   - Biblia pelna faktow
(0)
   - Sprawiedliwosc puka do celi
(0)
   - Za krotki film o kochaniu
(0)
   - Niemieckie radary wykryly UFO?
(0)
   - Czarodzieje pily motorowej
(0)
   - Jak zniszczyc wzorowego rolnika
(1)
 netOpinia
Straz Miejska
Jak oceniasz prace Strazy Miejskiej? W jakich miejscach straznicy powinni
pojawiac sie czesciej? Na co powinni klasc szczegolny nacisk w swojej pracy?
Czytaj dalej i wypowiedz sie! (*17*
wypowiedzi)
 Sonda
Czy Instytut Pamieci Narodowej powinien zostac zlikwidowany?
Tak
Nie
   - Zobacz wyniki
   - Komentarze
[0]
    Przejdz do komentarzy
   - [image: Do
druku]
   - [image: Zarekomenduj
nas]
  Magazyn Ludzie mowia: Lechu, nie klam
Tekst: Jacek Kielpinski Fot.: Adam Zakrzewski, Piatek, 3 Kwietnia 2009
 [image: Zmniejsz
tekst]
[image:
Domyslna wielkosc
tekstu]
[image:
Powieksz tekst]
*W glosnej ksiazce Pawla Zyzaka o Walesie bardziej bulwersujace od
rozdzialow mowiacych o agenturalnej dzialalnosci bylego prezydenta zdaja sie
byc wyciagane brudy z jego mlodosci. Nie podajac pelnych personaliow swoich
rozmowcow autor narazil sie na oczywisty zarzut, ze... ich wymyslil.
Postanowilismy pojsc sladem Zyzaka. *
[image: image]
- Na tabliczce przymocowanej do krzyzyka bylo napisane: „Grzegorz Walesa,
zyl lat 4”. Potem, gdy juz Wanda wyjechala do Lublina z mezem, krzyz i
tabliczka zginely - wspomina Leszek Smichowski, ktory opiekuje sie grobem
dziecka.
Dwaj mezczyxni przed sklepem w Lochocinie przy drodze z Wloclawka do Lipna
az podskakuja na widok znanej juz im z telewizji okladki grubej cegly
poswieconej Walesie. - Polityka to najgorsze gowno... O Walesie nie bedziemy
gadac! Idx pan stad! - zaczyna sie kiepsko. Od slowa do slowa obaj jednak
przyznaja, ze Lecha znali przed laty, bo tez pracowali w tutejszym POM-ie.
Sa jednak nieustepliwi. - A to wiadomo, co z tego bedzie? Przyjada jacys z
kijami... golfowymi, po lbach dadza. Nie ma rozmowy.
Podobnie reaguje jedna ze sprzedawczyn. - Ja znam te Wande, co miala
dzieciaka z Walesa, ale nie powiem wam, gdzie mieszka. To stare dzieje,
zostawcie...
 Reklama [image: Krymar]
Jednak ostatecznie wprost ze sklepu trafiamy do Niunki, czyli Zenony
Kramarczyk, mieszkajacej kilkaset metrow dalej.
- Nie gadalabym z wami, gdybym nie zobaczyla w telewizji, jak Walesa
*dzieciaka sie wypiera.*
Jak mozna tak klamac?! - pani Zenona jest skarbnica informacji o zyciu
Lochocina. Lata szescdziesiate, jak zapewnia, pamieta doskonale: - Ten Lech,
co wowczas robil w POM-ie, chodzil do Wandy dzien w dzien, az sie cala ulica
smiala, ze taki uparty. Dziewczyna, biedna bardzo i skromna, mieszkala pod
lasem. Gdy zaszla w ciaze, prysnal. Ja jej mowilam: jedx do Popowa, do
starej Walesowej, niech wplynie na syna. Pojechala, spotkala sie z nia, nic
to nie dalo. Czy Walese pamietam? Trudno zapomniec. W marynarce zawsze
chodzil i z takim waskim krawatem. Tak samo ubrany do roboty, jak i do niej
na wieczorna wizyte. Za dnia na rowie siedzial, piwo pil i czekal wieczora.
 [image: image]
Wanda Slaskiewicz zapewnia, ze byla swiadkiem tego, ze przed pogrzebem
dziecka w domu swej dawnej dziewczyny pojawil sie Lech Walesa.
Wandzie urodzil sie syn, Grzegorz. Dziecko, podobno, bardzo zywe i bystre. -
Wszyscysmy go tu znali. Caly Lochocin wiedzial, ze to tego Walesy, co w
POM-ie robi - zapewnia pani Zenona. - Jak dlaczego? Bo z nikim innym Wanda
sie nie zadawala. A zreszta, dowod dal, ze to jego dzieciak, gdy na pogrzeb
przyjechal.
Do tragedii doszlo, gdy czteroletni Grzegorz lowil z kuzynem ryby w bagienku
kawalek za domem rodzinnym Wandy. Dziecko zsunelo sie ze skarpy i wpadlo do
wody. Nim nadeszla pomoc, chlopiec juz nie zyl.
- Za paznokciami mial trawe, musial walczyc o zycie - podsumowuje nasza
rozmowczyni. - Jak ta Wanda rozpaczala...! Tulila go i mdlala! Bakiewiczowa
ubierala dzieciaka do trumny, a matka Slaskiewiczowej dala Wandzie suknie,
by jakos wygladala na pogrzebie.
Julia Bakiewicz przyznaje, ze to prawda: - Nie chce juz do tego wracac. Co
to zmieni? Pomoze komus? Cala te Polske rozkradli i zniszczyli, a ludziom,
co robili cale zycie, emerytury po 700 zlotych daja...
[image: image]
- Napiszcie, ze tych groxnych Walesow to tu okradaja. O, brame zakosili
kiedys w nocy - mowi Stefan Walesa.
Zdecydowanie bardziej rozmowna jest inna mieszkanka Lochocina, Wanda
Slaskiewicz. - Grzesia pamietam swietnie, bo codziennie rano tu do nas
wpadal. Zawsze pytal: Kawa je? Dostawal sniadanie, bo w domu rodzicow Wandy
byla prawdziwa bieda. Raz potem przyjechala tu kobieta, ktora mowila, ze
jest z Walesa i slyszala, ze ma dziecko. Przyprowadzilismy jej Grzesia.
Obejrzala go i pojechala.
Pani Wanda zapewnia, ze byla swiadkiem sceny, gdy przed pogrzebem chlopca w
domu swej dawnej dziewczyny pojawil sie Lech Walesa: - Jak dzis to pamietam,
bo wszedl do srodka w tych swoich przeciwslonecznych okularach. Az wszyscy
sie zachneli, czemu ich nie zdejmie, przeciez tam ciemno bylo. A on podszedl
do Grzesia i pocalowal go przez wlasna dlon, ktora przylozyl do czola
dzieciaka. Odwrotnie Wanda, ta tulila malego w trumnie i wyla z bolu.
 [image: image]
Kropielnica z kosciola w Sobowie, do ktorej siusiu mial zrobic przyszly
prezydent, wowczas podobno dziewieciolatek
Pani Slaskiewicz pamieta tez sam pogrzeb. Jej zdaniem, Walesa mial wyjac
portfel i juz na cmentarzu zaplacic ksiedzu za pochowek: - A ludzie gadali
na niego ostro: „To teraz jestes?! Gdzie byles przez te lata?”
Inaczej sam
*pogrzeb Grzesia*
pamieta Leszek Smichowski, dalszy krewny Wandy, matki chlopca. - Ludzie na
Walese strasznie pomstowali. Krzywo patrzyli. Czemus zostawil, gnoju?! I
takie tam. A on stal z boku, z tylu wlasciwie. Ja tam nie widzialem, zeby
pieniadze dawal. On nigdy ich nie mial. Jak wczesniej na zabawy razem
chodzilismy, to ja mu piwo zawsze stawialem. Na tabliczce przymocowanej do
krzyzyka bylo napisane: „Grzegorz Walesa, zyl lat 4”. Potem, gdy juz Wanda
wyjechala do Lublina z mezem, krzyz i tabliczka zginely. Poxniej grobek ktos
wyrownal. Ja go dopiero odnowilem, znalazlem jakis krzyz metalowy i
postawilem. Chcialem nawet napisac: „Tu lezy syn Walesy”, ale pewnie mialbym
klopoty. Teraz sie jednak nie boje, jak slysze, ze on sie syna wypiera, to
moge stanac i powiedziec mu prosto twarz: nie klam!
 [image: image]
Zaden z Lecha nozownik - zapewnia Henryka Sadowska, szkolna sympatia
Leszek Smichowski zapewnia, ze w latach 60. Walesy
*nie znal jako gangstera*
i nozownika, jakim opisuje go Pawel Zyzak. - Tutaj, w Plochocinie, to on byl
grzeczny raczej. Na zabawach spokojny. No, ale jakby nie byl spokojny..., to
by dostal. Jedxcie w jego rodzinne strony.
Henryka Sadowska mieszka w Chalinie. Chodzila z Walesa do szkoly. To jej,
podczas „helikopterowej” wizyty na poczatku lat 90. prezydent wyznal, ze
byla jego sympatia. - Chwile przed wami byl tu jakis dziennikarz. Co sie
dzieje? - smieje sie i zaprasza do stolu. - Zeby z niego nozownik byl, to
absolutnie nie mozna powiedziec. Jego mlodszy brat, Zygmunt, to i faktycznie
groxny byl i kogos tam pokroil, ale on...? Nigdy w zyciu. To jakies wymysly.
Pytalam tez ludzi o to sikanie do wody swieconej, o ktorym teraz glosno.
Brat cioteczny Walesy, mieszka naprzeciwko, tez wtedy szykowal sie do
Pierwszej Komunii Swietej, ale niczego takiego nie pamieta. To tez wymysl.
[image: image]
Podstawowka i gimnazjum w Chalinie nosza imie Lecha Walesy. To tu uczyl sie
przyszly wodz „Solidarnosci”, a nastepnie prezydent RP. Od lat regularnie
przyjezdza wlasnie do tej szkoly, by spotkac sie z mlodzieza.
Maz pani Henryki, Kazimierz, bardzo dobrze wspomina Lecha: - W niedziele na
zabawie sie pojawial, czasem piwo postawil. W porzadku byl. Zysiek, to i
owszem, nozownik, ale nie Lechu.
Innego zdania sa dwaj rolnicy jadacy traktorem, spotkani na polu, ktorzy
zapewniaja, ze o wyczynach licznej rodziny Walesow do dzis kraza tu legendy.
- Zadziory straszne,
*w grupie groxne. *
A Lech taki jak reszta.
Postanawiamy zajechac do zupelnie przypadkowej chalupy, i to kawalek z boku,
w strone Trzcianki.
 [image: image]
- Walesa podszedl do kropielnicy, wyjal... kranik i nasikal do swieconej
wody. No, nie da sie ukryc, tak bylo. Moge mu to w oczy powiedziec -
zapewnia Jozef Krysztoforski.
- Walesow bylo sporo - wspomina Kazimierz Perszynski. - Mieszkali o tam,
kawalek dalej. Wolalem z nimi nie miec do czynienia. Lepiej bylo schodzic z
drogi. Albo isc inna droga.
Dawne obejscie rodziny Walesow jest dzis ogrodzone siatka. W domu z
pustakow, ktory powstal w miejscu dawnej glinianej konstrukcji, nikt nie
mieszka. Za to kawalek dalej swoje gospodarstwo ma Stefan Walesa, starszy
brat Lecha: - Jak my to odbieramy? Glupoty ludzie mowia. Napiszcie, ze tych
groxnych
*Walesow tu okradaja.*
O, brame zakosili kiedys w nocy. A taka byla ladna. Kuta. Z literami LW - to
dopiero od brata bylego prezydenta dowiadujemy sie, ze nieznana z zadnej
mapy Pokrzywnica, o ktorej wspomina w swojej ksiazce Pawel Zyzak,
zapewniajac, ze wlasnie tam mieszka czlowiek, ktory byl swiadkiem slynnego
sikania Lecha Walesy do kropielnicy, jest tuz obok. - Pokrzywnica to stara
nazwa. Teraz juz malo kto ja pamieta. Nasza matka stamtad pochodzila.
[image: image]
- Ja tam w jego przemiane duchowa nigdy nie uwierzy-lem, bo go znam. O
dziecku tez slyszalem. A ta historia o sikaniu wcale mnie nie dziwi - mowi
ks. Jan Placiszewski.
Pokrzywnice jednak znalexc trudno. Petamy sie pomiedzy zarosnietymi
bagienkami, a spotkani ludzie rozkladaja rece. Pierwsze slysza te nazwe.
Zna jednak te znikajaca juz wies byly proboszcz z parafialnego kosciola w
Sobowie, do ktorego przynalezy Popowo, ksiadz Jan Placiszewski. Nic
dziwnego, nastal w tej parafii w 1958 roku. To on w ksiazce Pawla Zyzaka z
mocnym przekasem wypowiada sie
*o religijnosci *
Lecha Walesy. - Znam go doskonale, jak cala te rodzine. Klamac przeciez nie
moge, to i nie powiem, ze widywalem ich w kosciele - mowi nam ks.
Placiszewski. - Za to potem, jak juz pan Lech dzialal w „Solidarnosci”, to
sie tu u mnie czesto wyzywil. Jego zona Danusia po swiniaki przyjezdzala.
Przywozil i Geremka i Celinskiego, ofiarodawca na rzecz kosciola byl. W
ramach rewanzu chcialem mu przekazac dwa pokoje w organistowce, by mogl z
rodzina przyjezdzac. Znaczy, i tak przyjezdzal, ale mialo byc wszystko
zalatwione formalnie. Nawet radni gminni to poparli. A mi przelozeni
powiedzieli twardo: nie. Zglupialem. O co chodzi? Teraz tak mysle, ze moze
cos juz wiedzieli o tej jego wspolpracy... bo inaczej do dzis tamtej odmowy
nie potrafie sobie wyjasnic.
Ksiadz Placiszewski wspomina szczegolnie jeden pobyt Lecha Walesa w swoim
domu. - Po kolacji zasiadalismy do telewizji, wiec akurat mi sie
przypomnialo... Mowie mu: „Panie Leszku, dwa razy tak sie przed telewizorem
smialem, ze az lezalem na dywanie. Raz, gdy Jaroszewicz odwolywal podwyzki,
bo on zawsze taki pewny siebie, czujacy poparcie Gierka, a tu byl bladziutki
jak sciana, a drugi raz, gdy pana, panie Leszku, zobaczylem z tym rozancem
na szyi”. Nic nie powiedzial. Ja tam w jego przemiane duchowa nigdy nie
uwierzylem, bo go znam. O dziecku tez slyszalem. A ta
*historia o sikaniu*
wcale mnie nie dziwi.
Ksiadz, choc lekko przeziebiony, postanawia poprowadzic nas do swiadka
tamtych wydarzen z naprawde odleglej przeszlosci. Trafiamy do jednego z
gospodarstw w tajemniczej Pokrzywnicy. Gospodarz jest na polu, bronuje lake.
Na widok ksiedza zatrzymuje ciagnik.
- Do kosciola chodze, klamac nie bede. Bylo tak - zapewnia Jozef
Krysztoforski, ktory razem z Lechem Walesa przyjmowal Pierwsza Komunie
Swieta. - Mielismy wtedy po dziewiec chyba lat. Wieki temu. Ale takich
rzeczy sie nie zapomina. Uczyl nas organista Dabrowski. W kosciele to bylo.
Gdy on wyszedl, Walesa podszedl do kropielnicy, wyjal... kranik i nasikal do
swieconej wody. No, nie da sie ukryc, tak bylo. Teraz wy to napiszecie, a
mnie tu napadna. Nozowniki jedne. Ale co tam, moge mu to w oczy powiedziec.
Wracajac do kosciola, w ktorym chcemy sfotografowac oslawiona kropielnice,
probujemy bronic Walese. Obaj z fotoreporterem glosowalismy na niego, kiedy
tylko byla okazja. Doceniamy wielkosc jego dokonan. - Przeciez dobrze
swiadczy o nim fakt, ze pojawil sie na pogrzebie syna, ruszylo go -
probujemy przekonac ksiedza.
- Na pogrzeb mozna przyjechac, zeby zobaczyc, czy to na pewno koniec, zeby
miec pewnosc - cedzi spokojnie ksiadz Placiszewski. - To dla mnie zaden
argument na plus.
*Za tydzien*
*Polska szkola mistrzow swiata*
Zapowiadalismy przed tym wydaniem magazynowym, ze pojawi sie na naszych
lamach tekst o najlepszych polskich pilotach, specjalistach w lataniu
precyzyjnym. Czytelnikow, ktorzy na te publikacje czekali, przepraszamy.
Tekst ten zamiescimy w nastepny piatek 10.04.2009.
*Masz uwagi? Widzisz blad? Zglos to
administratorowi.*
*Tagi :*
Region,
Spoleczenstwo ,
Polityka ,
Magazyn,
Ludzie ,
Reportaz
 Czytaj podobne:
   - Jak zniszczyc wzorowego
rolnika
   - Kosciol nie jest nastawiony na
sukces
   - Na Hawaje? Tylko z ludxmi z
zelaza
   - Bardziej mrowka niz
slon
   - Inowroclawianie nie zapomnieli o papiezu
Polaku
Inne tematy dla tagu
Magazyn
  Wszystkie watki
 Dodaj komentarz
 Pokaz tresc wszystkich
 [0]
  Dyskretnie24.pl - Ogloszenia erotyczne, *erotyka
bydgoszcz*
  [image: Valid HTML 4.01
Strict] [image:
Pobierz FireFox!]
[image:
Informacje o wydaniu WAP]
[image:
Kanaly RSS]
Informacja o firmie |
Redakcja |
Prenumerata|
reklama
  Napisz do redakcji
Powrot do poczatku
strony
© 2006, Express Media Sp. z o.o.






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 1 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Ludzie=Wybrancy? -Odpowiedz

Marcin

0

0

2010-01-15 01:18:19

No new posts Niektorzy ludzie sa glupi :)

Jacek Wojaczynski

0

0

2009-12-01 02:00:36


Who is online

Users browsing this forum: Garfield,Rafako,Michal Grzywacz, prezenty and 2 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie